Blog powstał 13.08.2010r.
...teksty i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa. Uszanuj moje prawa do nich (ustawa z dnia 4. lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Zdjęcia z innych źródeł są opatrzone odpowiednią adnotacją...

----------- Translate ----------

14 lipca 2011

...lawendowe bikini...

Witajcie!
Pogoda nie nastraja do dziergania. Dziś jest u mnie potwornie duszno, a ja w takie dni umieram...
Ostatnio, gdy padało i było chłodno zabrałam się za włóczkę wełnianą, której mi dość sporo zostało po sezonie zimowym. Jak jest upalnie na dworze, to włóczki wełniane  raczej omijam łukiem, a że pogoda była taka a nie inna, to miło pozbyć się zimowych zapasów. Wydziergałam kilka par rękawiczek męskich, ale pochwalę się nimi jesienią, bo w lecie jakoś tak nie wypada.

Dziś zaprezentuję kolejne bikini. Leżało już dość długo, ale jakoś nie było chęci robienia zdjęć, a i tak nie wyszły za dobrze. Majtki już dawno opracowałam i dobrze leżą, ale nadal poszukuję odpowiedniego kroju biustonosza. Testuję, próbuję i oczywiście ciągle coś pruję. Ten model opracowałam z trzech elementów i całkiem ok wyszedł, ale kilka poprawek trzeba wnieść by naprawdę było dobrze. Chciałam coś lekko koronkowego, więc takowe elementy również dodałam.

Obecnie dziergam jeszcze inny model, może jutro pokażę.


Z pozdrowieniami!

05 lipca 2011

...chusty dla Mamy i Córki...

Witam Wszystkich w te chłodne i deszczowe dni!
Mnie akurat takie temperatury bardzo odpowiadają i w ogóle nie tęsknię za upałami, choć często podający deszcz jest uciążliwy, szczególnie dla dzieci. W czasie deszczu dzieci się nudzą...

Wydziergałam chustę dla Mamy w kolorze pomarańczowo-rdzawym oraz czapkę i chustę dla Córki w kolorze fuksji. Jak zwykle mam problem z oddaniem rzeczywistych kolorów, są mniej jaskrawe. 


Wydziergałam też kilka różyczek-broszek. Wykonane są z merceryzowanej bawełny, niewielkie, średnica ok. 4.5cm. Bardzo fajnie wyglądają i miło się je dzierga.
 
 
Ślę serdeczności :-)

24 czerwca 2011

...bikini w kolorze beżowym...

Witajcie!
Na pewno odpoczywacie gdzieś w fajnych miejscach korzystając z długiego weekendu. Ja ogarnięta podłym nastrojem próbuję coś dziergać. Ukończyłam kostium do opalania. Dość opornie mi szedł, bo podstawowym splotem są półsłupki z narzucana nitką i musiałam dość sporo czasu spędzić na dokładnym wyprofilowaniu majtek. Dołożyłam bardzo lekki haft.
 

Serdeczności z życzeniami słonecznej pogody.

13 czerwca 2011

...turkusowe monokini...

Witajcie!
Jedna z zapowiedzi została zrealizowana: monokini. Niestety nie to wrzosowe, bo po dokładnym obejrzeniu stroju przypomniałam sobie dlaczego zarzuciłam pracę w ubiegłym roku. Po prostu skończył mi się motek włóczki, a drugi, mimo, że z tym samym numerem koloru, różnił się nieco odcieniem, bo był z innej partii produkcyjnej. Wyszedł więc strój w dwóch odcieniach. W zasadzie to tego nie widać znacznie, ale ja wiem, że jest nie tak i to wystarcza by znowu strój odłożyć. Może uda się dokupić ten sam odcień. Szczerze powiem, że nie raz dałam się na to złapać. 

Monokini miało być, więc jest, ale turkusowe. Było dużo prucia, bo musiało wszystko dokładnie pasować, ale najgorsze, że nie zapisałam projektu :-( Dodatkowo kończę bikini w kolorze kawy z mlekiem.


 Pozdrawiam Was słonecznie!

07 czerwca 2011

...szydełkowanie...

Witam po lekkiej przerwie. Jakoś nie mogę znaleźć czasu na blogowanie i nie udzielam się ostatnio w komentarzach, ale mam zamiar to nadrobić. Dużo się dzieje u mnie twórczo i dość sporo dziergam przeróżnych rzeczy, trochę szyję, trochę krzyżykowo-haftuję. Powstają różne projekty, ale w tym wszystkim jest dużo prucia. Niestety brak mi czasu na robienie zdjęć, a upał mnie dobija zupełnie. Nie znoszę lata, upałów i żaru lejącego się z nieba. Wiosna i jesień to moje pory roku, szkoda, że wiosna tak szybko zamienia się w lato :-(

Dziś będzie sporo różnych rzeczy. Na początek prezenty, które dostałam jakiś czas temu od Beaty w ramach wymiany, ale nie wszystkie sfotografowałam. Komplet z perełek mnie urzekł, zawsze chciałam taki mieć i mam :-) Dostałam jeszcze kilka par kolczyków z kryształków Swarovsky'ego, ale może wkrótce zrobię zdjęcia. Dziękuję Ci Beato bardzo serdecznie i pozdrawiam z nadzieją, że u Ciebie lepiej.


Dużo wydziergałam serwetek przeróżnych i wszystkich nie będę tu prezentowała, bo wzorów jest tak dużo... Ja zazwyczaj wybieram te o nietypowych kształtach. Wszystkim osobom, które chcą nauczyć się szydełkowania, proponuję zacząć właśnie od serwetek, można łatwo się oswoić z wszystkimi splotami.
Mam w planach wykorzystanie kilku z nich na poduszki, ale o tym następnym razem.


Drewniane klamerki widoczne powyżej oczywiście od Joanny. Pozdrawiam Cię ciepło i jeszcze raz dziękuję.

Wydziergałam również, tak na szybko, bluzeczkę dla Niki. Wzór zaczerpnęłam z jakiegoś bieżnika, całość podszyłam bawełnianą podszewką. Całkiem fajnie to wygląda.


W związku z upałem nienawidzę stania przy gazie i gotowania. Wczoraj była zupa z porów. W zasadzie to rzadko używam tego warzywa, jedynie do wywarów warzywnych, ale ta zupa jest świetna. Polecam wszystkim.


Zupa z porów
2 pory
0.5 kg marchewki
pół kostki masła
pół butelki białego półwytrawnego wina
szklanka śmietanki kremówki

Pory kroimy w krążki i zalewamy winem, dusimy do miękkości. 
Marchewkę kroimy w talarki, gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy.
Gdy pory będą miękkie dodajemy masło i chwilę dusimy. 
Dodajemy śmietankę, marchewkę i szklankę wody. 
Całość miksujemy i w zależności od konsystencji, dodajemy wodę lub nie. Przyprawiamy do smaku solą. Dodajemy zielone zioła, pasuje w zasadzie wszystko. Podajemy z grzankami.
Polecam, wyśmienita!

Na koniec kilka zapowiedzi, bo pomyślałam, że jeśli pochwalę się początkowym etapem pracy, to szybciej uda mi się ukończyć niektóre rzeczy.

...szydełkowe torebki na lato...
...woreczki na bieliznę...
...szydełkowe monokini...
...szydełkowe poduszki...
...poduszki z monogramami...

Pozdrawiam Was serdecznie!
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...