Blog powstał 13.08.2010r.
...teksty i zdjęcia zamieszczone w tym blogu są mojego autorstwa. Uszanuj moje prawa do nich (ustawa z dnia 4. lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Nie zezwalam na ich kopiowanie i rozpowszechnianie bez mojej zgody. Zdjęcia z innych źródeł są opatrzone odpowiednią adnotacją...

----------- Translate ----------

18 lutego 2017

...a'la łapacze snów...

W tym miesiącu jakoś tak się złożyło, że mam dużo nowych rzeczy, więc i wpisów będzie więcej.
Mam nadzieję, że tym razem Was nie zanudzę ich mnogością. 


Jak pisałam poprzednio,
ukończyłam kolejną narzutę, którą pokażę w następnym wpisie.
Jak wiecie do zdjęć dość mocno się przykładam
i do stylizacji tej narzuty postanowiłam samodzielnie wykonać ozdoby ścienne a'la łapacze snów.


Do typowych łapaczy im daleko, ale to bardzo przyjemne dla oka ozdoby na ścianę.
Moje w wersji białej i czarnej.


W planach mam jeszcze kilka bardziej kolorowych, ale to pewnie za jakiś czas.

 

Obręcze metalowe obszyłam bawełną,
środek wypełniłam w białym wyszydełkowaną kiedyś serwetką, w czarnym splątałam nitki.
Dodatkowo pióra, korale, tasiemki, wstążki, koronki i co się pod ręce nawinęło.

 

Pozdrawiam
Monika

16 lutego 2017

...beżowy pled z frędzlami...

Od dawna chodził mi po głowie pled z frędzlami.
Zresztą pledy ciągle chodzą mi po głowie, lubię je dziergać,
ciągle mielą mi się jakieś nowe pomysły.


Rozpisałam wzór, który w zasadzie z każdym ukończonym rzędem się zmieniał
i ostatecznie przybrał formę, jak widać.


Po kilkunastu centymetrach, jakoś średnio mi odpowiadał,
ale po wydzierganiu całości jest w porządku.
Zwykłe frędzle, które miały się w nim pojawić, również nie pasowały.

 
Po kilku różnych wersjach, najbardziej odpowiadały mi małe warkoczyki.
Plotłam je chyba ze 3 godziny.

 

Na drutach nowy pled, w zasadzie na rękach, bo włóczka jest tak gruba,
że druty są nieporęczne.
Wkrótce pokażę całość.


Obecnie jednak przygotowuję się do jego sesji zdjęciowej i zbieram rekwizyty,
tudzież robię je sama, ale o tym następny post, na który już teraz zapraszam.


Pozdrawiam
Monika

09 lutego 2017

...po długiej przerwie...

Witam Was serdecznie. 
Dużo czasu minęło od ostatniego wpisu,
chyba nie miałam jeszcze tak długiej przerwy.


Czas weryfikuje plany i często nie mogę pewnych rzeczy ogarnąć tak, jakbym chciała;
zbyt wiele obowiązków sprawia, że trzeba z czegoś zrezygnować.
 

Teraz dodatkowo zbliżają się ferie, więc dzieci będą w domu i praca będzie szła ślimaczo.
W poświątecznych planach miałam pokazać swoje ostatnie prace, ale jak widać złapał mnie... luty.


Dziewiarsko, jak zwykle, dużo się u mnie dzieje,
na fb (klik) na bieżąco publikuję pamiątkowe zdjęcia prac, które ode mnie wychodzą.


Oprócz dawnych projektów, na bieżąco realizuję też nowe.
Mam do pokazania nowe pledy, poduszki oraz swetry.
Zacznę od swetra, bo mam go obfotografowanego, ale niestety nie tak,  jakbym chciała
- szybkie zdjęcia, szybka wysyłka.
Model na podstawie swetra z Sandry nr 1/2017, włóczka Air Drops.


Reszta rzeczy leży w pudłach i czeka na swoją kolej do zdjęć.


Pozdrawiam ciepło i mam  nadzieję, że będę tutaj trochę częściej
Monika

26 listopada 2016

...beżowy kardigan z kołnierzem...

Z dzisiejszego swetra jestem niezwykle zadowolona.

 
Tym bardziej, że to, czy będą się zgadzały wszystkie wymiary,
czy kieszenie są na odpowiedniej wysokości,
czy kołnierz będzie się dobrze układał,
okazało się dopiero po zamknięciu ostatniego oczka.

 
Lekko beczkowaty krój, nie widać tego za bardzo na zdjęciach,
przody zachodzące na siebie zapinane na dwurzędowe guziki,
kołnierz, kieszenie pod skosem, raglanowe rękawy.


Ścieg imitujący ścieg angielski, zupełnie nie wiem jak się nazywa. 
Pamiętam, że to jeden z pierwszych ściegów jakich się nauczyłam, zaraz po dżerseju,
i wykonałam nim taką zielono-miętową czapkę z dużym pomponem.
Oh, jakie to odległe czasy,
chyba byłam w pierwszej klasie liceum.
Nie wiem dlaczego akurat pamiętam tę czapkę,
bo przecież wcześniej dziergałam inne rzeczy, swetry również.


Pozdrawiam ciepło z mnóstwem pracy na drutach
Monika

17 listopada 2016

...zielony kardigan z kieszonką...

Z drutów właśnie zszedł mi dzisiejszy sweter.


Mam do pokazania jeszcze dwa inne, które wykonałam już jakiś czas temu, ale to następnym razem.


Dzisiejszy kardigan jest  średniej długości wykonany ściegiem ryżowym, raglanowe rękawy, zapięcie tylko w górnej części, półokrągłe wykończenie dekoltu i mała kieszonka na prawej piersi.
Fason wzorowałam na tym dziecięcym sweterku (klik).


Zazwyczaj jest tak, że nie wszystko co ładne jako dziecięce równie ładnie prezentuje się w wersji dla dorosłych.
Tutaj jednak ten model doskonale sprawdził się w wersji damskiej.


Zawsze niezmiernie się cieszę, gdy mam zamówienie na sweter  w konkretnym kolorze.
Tak samo było w przypadku ceglastego golfu, który pokazywałam post temu.


W planach mam kolekcję swetrów w mocnych kolorach,
bo zazwyczaj dziergam klasyczne beże lub szarości,
ale to zapewne dopiero w przyszłym sezonie.

 
 

Następny post będzie  o swetrze w klasycznym beżowym kolorze :-)

 

Ostatnio zrobiłam też kilka nietypowych szali, jeden na zdjęciu powyżej.
Pozdrawiam
Monik
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...